piątek, 8 września 2017

Browar Niechanowo - APA 20

Dzisiaj piwo z Browaru Niechanowo. APA leżakowane 20 dni. Też poleżakowałbym sobie 20 dni. Albo więcej.



Etykieta ładna, piwo też. Miedziany kolor, całkiem równomierna biała piana. W zapachu bez rewelacji, ale sympatycznie – owoce (te słodsze) i karmel. Nie za silne, ale wyczuwalne. No i najważniejsze. Smak. Tu nie za fajnie. Zioła i owoce, które czułem w aromacie, w smaku są nie za wyraźne. Goryczka podobnie, dosyć niewielka.




Podsumowując - człowiek widzi ładną etykietę, stylową. Człowiek widzi ładne, klarowne piwo. A potem człowiek pije i czar poniekąd pryska.

czwartek, 31 sierpnia 2017

Neptun

Poprzednio był ból zęba, a dzisiaj aż trzy zęby! Jak to? A tak to - trójząb Neptuna ;) W końcu to Bóg wód, chmur i deszczu, a co mamy za oknem? No właśnie...



Piwo Neptun dostałem w małym sklepie osiedlowym, ekspedientka powiedziała, że dużo ludzi o nie pyta i że bardzo je sobie chwalą. To kupiłem. Tym bardziej, że jest takie tanie! Fajnie, że mamy nad morzem coś związanego z regionem, miło - dzięki Browar Amber.

To klasyczny lager i tak właśnie smakuje. Trochę zdradliwe. Pijesz jedno, drugie jakoś samo pojawia się w dłoni i ani się obejrzysz, a wypiłeś trzecie, hehe ;) Jeśli ktoś wybiera się nad morze to niech próbuje tego, co mamy tutaj do zaoferowania - warto!




wtorek, 18 lipca 2017

ból zęba!

Wstyd się przyznać, ale po to piwo sięgnąłem nie ze względu na jego styl czy browar, z którego pochodzi. Wszystko prze jego nazwę! Akurat boli mnie ząb i naiwnie pomyślałem sobie - skoro piwo nazywa się "ból zęba" to na pewno pomoże mi na moje dolegliwości...


Co prawda zdenerwowały mnie rymy na etykiecie, od razu poczułem się, jakbym pił kolorowy sok, a nie piwo. Kapsel nudny, zwyczajny, kompletnie biały (kolejne wspomnienie picia zwykłej lemoniady czy wody). Ale to mało istotne - to, co mnie interesuje to zawartość butelki. Piwo opisane było jako "rzemieślnicze dla wytrawnych smakoszy".



Piana bardzo ładna, gęsta, ale migiem zniknęła, opadła. Piwo rzeczywiście jest mocno goryczkowe, ale nie piłem go jak klasycznych goryczkowych piw - szło całkiem sprawnie, jeśli wiecie, co mam na myśli! I to było zdradliwe, bo 6,2% zaczęło szumieć w głowie. Także piwo znika całkiem szybko, nie wiem, czy to wada, czy zaleta. Muszę spróbować wypić je do obiadu, najlepiej do mięsa.

Wracając do nazwy - zabawna, ale kolory etykiety rzeczywiście budzą skojarzenia z dentystą. Ten odcień pasty do zębów, brrr... Czy serio muszę iść do dentysty?!

czwartek, 29 czerwca 2017

Melduje pospiesznie, że najlepsze

"Wszystko jest w porządku i nic się nie stało. Ale nawet gdyby coś się stało, to też jest w porządku. Bo dobrze, że w ogóle coś się dzieje!"
Cytat z Wojaka Szwejka z książki Jaroslava Haška. Takie rzeczy na etykiecie!



Nie trafiłem wcześniej na to piwo, choć nie jest to nowość.
Niespotykanie mocny pils, po którym na pewno coś się wydarzy ;)

Bardzo udane piwo. Efektowana piana, utrzymała się dość długo, w zasadzie do końca, choć przyznam, że całkiem szybko mi to poszło, więc wiarygodny być nie mogę ;)

Wygląda mega apetycznie!


Przyjemny słodowo-chmielowy aromat. Smak zdecydowanie słodowy, chlebowy. Wysoki alkohol kompletnie niewyczuwalny w smaku. Za to moc dała się we znaki i włączył się dobrze znany szwędacz, który mimo poźniej pory i niesprzyjającej aury każe naciągnąć kurtkę (choć lato) i strzelić do pobliskiego osiedlowego po dokładkę.



wtorek, 30 maja 2017

Keller z browaru Kościerzyna

Pierwszy raz próbuję ten styl, więc na poczętek troszkę teorii.

W piwnej encyklopedii czytamy, że "Kellerbier to typ niemieckiego piwa, nieklarowanego, warzonego z aromatycznego chmielu. Dawniej było to piwo prosto z piwnicy, świeże i nisko gazowane, trzymane w beczkach niezaszpuntowanych. W aromacie znajduje się zapach świeżego chleba, słodu i nut kwiatowych" (źródło: www.beerlovers.pl)

Przynam, że dla mnie to piwo jest bardzo mocno zbliżone to piwa marcowego.
Jest to piwo bardzo treściwe piwo o wysokiem ekstrakcie i wyraźnej słodowej podstawie.
Co to odróżnia je od piw marcowych, które miałem przyjemność próbować (lubię ten gatunek) to wyraźna goryczka. Dla mnie minimalnie za duża.



Piana jest biała, niezbyt wysoka i nietrwała, co jest charakterystyczne dla tego gatunku.





Kolor ciemnobursztynowy, miodowy, delikatnie mętny.

Keller to nie tylko pierwsze piwo z gatunku Kellerbier, które miałem okazję proóbowąc, ale również pierwsze piwo z browaru Kościerzyna. Całkiem udany start. Cena 5,90 zł adekwatna do jakości.

Piwo do polecenia.

Producent: Browar Kościerzyna.
Styl: Kellerbier.
Alkohol: 5,3 % obj.
Ekstrakt: 12,4 % wag.
Skład: woda, słód jęczmienny, chmiel, drożdże, płatki dębiny.
Filtracja: nie.
Pasteryzacja: nie.


piątek, 28 kwietnia 2017

Nigdy nie wypijaj żonie piwa.

Sytuacja była naprawdę podbramkowa. Jak mogłem do tego dopuścić? Długo by opowiadać... Zostałem w domu sam, bez żadnego alkoholu i bez możliwości wyjścia. Żenujące? Dość...

Szczęśliwie, jak mi się wówczas zdawało, dokonałem odkrycia. W lodówce znalazłem piwo, które najprawdopodobniej żona kupiła na jakieś babskie spotkanie.

Przedstawiam: Bytów Malinowe Smaki Ogrodu!



Zacząłem od lektury: "To dla Ciebie nieustannie poszukujemy doskonałego smaku... smaku, który w mgnieniu oka przypomni Ci smak dzieciństwa, smak rodzinnego ogrodu."

Brzmi dobrze? Tak! Pod warunkiem, że nie jest opisem piwa ;)

Napój smakuje jak woda gozowana z dodatkiem soku malinowego. To nawet nie jest piwo z sokiem. Wspomnienie dzieciństwa? Ale to chyba jeszcze z okresu "kaszkowego".


czwartek, 30 marca 2017

Koprodukcja

Nomono rye triple ipa to trzecie piwko kooperacyjne browaru Solipiwko i Studia Kreatywnego Nomono.

Coż wyniknie z tego związku designu i piwowarstwa? Czy to dojrzały związek jak obiecują kooperanci na etykiecie? Jestem niezwykle ciekawy.



Na początek łyk teorii: 
Skład: słód jęczmienny pale ale, słód żytni, słód pszeniczny, chmiele: cascade, citra, palisade, zeus, drożdże: us-05. 
Piwo jest niefiltrowane, ale pasteryzowane. 

IBU: 118 
BLG: 24,5
ABV: 9,8%
Alkohol: 6,1%

Ciemnozłote piwo o obfitej i trwałej panie. W zapachu głównie cytrusy. W smaku wyraźna goryczka, przy IBU 118 tego należało się spodziewać, dla mnie trochę za dużo. Mam wrażenie, że piją syrop. 
Alkohol nie jest bardzo wyczuwalny. Piana robi wrażenie. Jest naprawdę gęsta, aż twarda!

Etykieta. Dużo się tu dzieje. Obrazek sam w sobie ciekawy. Nie znam się bardzo na sztuce. Zaczynam się zastanawiać, czy mam oceniać ten produkt jako całość: piwo + sztuka. Ile w tym sztuki, a ile piwa? I co w tym duecie jest ważniejsze? Które mogłoby funkcjonować bez drugiego? Czy piwo wlane w zwykłą butelkę lub zaserwowane w kuflu, warte byłoby swojej nadzwyczajnej ceny 12 zł? Kupiłem piwo, czy kupiłem fajną butelkę z dowolnym napojem w środku. Za co zapłaciłem?