środa, 2 kwietnia 2014

Wiosenne porządki

Co roku wiosną jestem zmuszany do wiosennych porządków. Piwnica i garaż to moje rewiry. Albo się tym zajmę, albo śmietnik. Żona nie daje mi wyboru, a ja wiedząc jak to dla niej ważne, też za mocno nie protestuję.

Odziany w strój roboczy, ze sporym zapasem browarków zanurzyłem się w mrocznych czeluściach poddomowych lochów.

Nic tak nie cieszy mężczyzny jak SKARB...

Skarbem okazał się dwa lata (!!!!!!!!) przeterminowany porter z Ambera. To nie było celowe działanie, nie odkładałem piwa specjalnie na leżakowanie, jak to robią niektórzy. To absolutny przypadek. Nie pamiętam, dlaczego schowałem piwo między kartonami, choć faktycznie w tamtym czasie piłem sporo parterów. Musiał się zawieruszyć.

Piękny wiosenny dzień to najlepszy moment na degustację J


Piwo wygląda obłędnie smakowicie. Zapach bardzo przyjemny. Czuję wiśnie i czekoladę, to działa na wyobraźnię.

W zestawieniu ze świeżym, przeterminowany dwa lata Grand, jest dużo delikatniejszy i bardziej aksamitny w smaku. Na pierwszy plan wysuwa się czekolada, jest znacznie mniej goryczy. Alkohol jest praktycznie niewyczuwalny, choć po wypiciu całego muszę przyznać, że moc jest.

Warto podkreślić, że piana utrzymywała się praktycznie do samego końca, delikatnie osadzając się na ściankach.


Cóż mogę dodać? Oczywiście żałuję, że nie znalazłem więcej takich skarbów, ale już ukryłem kilka nowych butelczyn. Niech leżakują, niech wypoczywają. Wrócę do nich za rok J


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz